Index__ Forum__ Książka gości__ Teksty__ Galerie__ Prasa__ Projekt Rekord__ WSK Team__ Linki__ Administracja__ Motocykle WSK Toplista__
WSK 125 z 73'
Nie, 19 Lut 06 - Razor
Zobacz film 20s

Oto moja WSK 125 z 73'. Składałem ją i czyściłem przez prawie 3 miesiące, ale chyba się opłacało ;). Dostałem ją okazyjnie, bo raptem za złotówkę, lecz nie była kompletna. Sprzedał ją mi na dodatek nie były właściciel, ale jakiś jego znajomy. Dostałem bak, błotniki, boczki, silnik z gaźnikiem, jakieś stare linki, szczątki elektryki ze stacyjką i klaksonem, tylną i przednią lampe bez licznika. Kół niestety nie było w zestawie, a lakier schodził przy drapaniu go paznokciem. Dostałem ją w zimę, a przezto, że w tym roku miałem mature, więc zabrałem się do niej dopiero w czerwcu. Silnik lażał ok. 15 lat na ziemi w garażu, ale to wcale mu prawie nie zaszkodziło, bo jak go rozkręciłem okazało się, że był w super stanie, cylinder nominał prawie nie zjechany. Wymieniłem w nim pierścienie, łancuszek sprzęgłowy, tarcze sprzęgła, sprężynki sprzęgłowe, zębatke 3 biegu, łożyska, simeringi, przerywacz, cefkę zapłonową, kondensator, komplet uszczelek i łańcuch napędowy. Potem zabrałem się za zdrapywanie lakieru. Wszystko poszło do zaprzyjaźnionego lakiernika, który zrobił mi to za darmo. W końcu zaczeło się składanie. W garażu miałem licznik od wski, ale noweszego typu i nie wchodził mi do lampy, pomyślałem, że nie będę niszczył jej i wkręce tak jak jest, bo może kiedyś znajde lepszy. Koła są od WSK 175 Kobuz, musiałem przerobić troche tylny wachacz, by weszły, bo są seryjne szersze. Wreszcie kupiłem 12m kabla, gumowe oploty, żarówki oraz złączki i zabrałem się za eletrykę. Podłączyłem wszystko. Zaczełem go powoli odpalać, ale nie chciał, w koncu po jakimś 10 pchaniu na dwójce coś zaczął łapać, aż wreszcie odezwał się donośny wrzask WSKi bez tłumika. została mi wtedy krótka regulacja i w drogę.

Potem miałem kilka różnych awari o których na żadnym gronie nie wiedzieli. Siedziałem w garażu nocami by wreszcie zrozumieć, że łożyska padły na wale (nie w nim) bo iskra była, ale nie kopała prądem; a potem, że poprostu kranik się zapchał, bo motor odpalał, chodził 30 sek i gasł, i tak w kółko.

Od kąd go zrobiłem, motor przejechał z 600km, w tym 400 to były dwie trasy jedniodniowe po 200km. Ani razu sie nie zepsuł, za każdym razem odpalał, i ani gram oleju mi nie wyciekło z silnika (jest bardzo szczelny). Poza tym ta WSK nie była tuningowana, a jest bardzo mocna. Próbowałem się z kilkoma WSKami, i rzadna nie miała szans. Moto ciągnie od najniższych obrotów, a przy tym spala bardzo mało (w trasie jakieś 2,6). Jest tak wyregulowana, że nie gaśnie na wolnych obrotach i chodzi na pograniczu gaśniecia bez dodawania gazu, przez co udało mi się uzyskać tak małe spalanie i dobre przyspieszenie. Bardzo żwawo reaguje na nawet mały ruch ręką, a sprzęgło włancza sie dosłownie 1 palcem. Jedyny mankamęt to brak papierów na to cudo (żal troche tym jeździć po lasach tylko, albo cały czas uciekać przed policją. Jeżeli ktoś by miał na sprzedaż papier za niedrogie pieniądze, to proszę o kontakt.

PS: Moto ma nową oponę tył i świecącą fajkę (fajny efekt nocą). Jak będę miał kase, to załorze do niego neony, bo są takie z inst. 6V.


Adres e-mail:
casanova86@tlen.pl



Pon, 24 Wrz 18. Odwiedzono nas 1623738 razy. Na stronie jest 3 osób.
© 2001-2004 by theBaldOne